JUSTYNA + BARTEK - ALTERNATYWNA ŁÓDŹ

               A jednak chciałbym mieć więcej czasu, tydzień, dwa tygodnie albo miesiąc. Takie miasto byłbym nawet chętnie wybrał na dłuższy pobyt wakacyjny – to było dość zabawne miasto, mieszkało w nim wiele dziwnych ludzi, czegoś podobnego nie spotyka się w świecie. 

Józef Roth

Hotel Savoy


Kiedy spotykasz na swojej drodze dwojga tak wspaniałych i zakochanych w sobie ludzi, jak Justyna i Bartek, chcesz samemu kochać jeszcze mocniej, jeszcze bardziej! Dziękuję Wam Kochani z całego serca, że mogłam stać się częścią Waszej historii <3 Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec naszych wspólnych przygód! :D

Ten dzień rozpoczął się bardzo wcześnie rano, spakowałam auto i pojechałam na ślub Justyny i Bartka do miasta, które bardzo lubię, które zawsze miło wspominam, z którym wiążę wspomnienia, chociażby te niesamowite targi ślubne Off Wedding, na których to poznałam naszych bohaterów tej opowieści :) Przepiękne miasto Łódź, które kocham za wszystkie murale, za ukryte zakątki, za uśmiechniętych ludzi i za genialną kuchnię! Dojeżdżając do Łodzi, nie spodziewałam się, ze ten dzień będzie tak ciepły, że rozpływałam się mimo włączonej klimatyzacji :) I nagle nadjeżdżają, swoim żółtym autem, z balonami w kształcie serca oni, uśmiechnięci od ucha do ucha, Justyna i Bartek, odliczając minuty, kiedy będą już mężem i żoną <3 

Justyna obłędnie piękna, Bartek powalająco przystojny, nareszcie powiedzieli sobie długo wyczekiwane „tak!” w obecności najbliższych przyjaciół i rodziny, by następnie świętować z nimi w samym sercu Łodzi. Tuż obok znanej ulicy Piotrkowskiej, w Restauracji Anatewka czekała na gości przepiękna uczta, okraszona genialną muzyką na żywo. Uśmiechom nie było końca, takie alternatywne wesele, prawie jak w domu, przyprawiło mnie o szybsze bicie serca, a kuchnia żydowska całkowicie mnie oszołomiła genialnym smakiem. Nasza sesja plenerowa, spacer ulicami Łodzi, mieliśmy już zaplanowany dawno. Zamykamy oczy i idziemy w tym kierunku, w którym słychać piękne dźwięki… A tuż po zachodzie słońca już nikt nie siedział. Parkiet był gorący od miłości i radości! 

Zresztą obejrzyjcie film poniżej i tańczcie razem z nami! <3

Miłego! :)

WEDDINGKamila Piechwesele łódź, ślub łódź, alternatywa łódź, david lynch łódź, restauracja anatewka, usc łódź, alternatywny ślub, alternative wedding dress, alternative wedding, alternatywna suknia ślubna, alternative groom, alternative wedding in berlin, anatewka łódź, life band wedding, muzyka na żywo wesele, muzyka na wesele, różowy krawat, fotobudka łódź, dotobudka na ślub, genialna kuchnia na wesele, miejsce na sesje, miejska sesja zdjeciowa, miejsce na wesele, sesja miejska, sesja narzeczenska w miescie, at home wedding, adventure, boho slub, bukiet slubny łódź, suknia slubna łódź, garnitur łódź, bride berlin, panna młoda łódź, pan młody łódź, crazy wedding party, dare to be wild, despacito, don't worry, diy wedding berlin, diy wedding łódź, fotografia ślubna łódź, fotorgaf ślubny łódź, fotografia życia, fotograf śłubny miejski, miejskie wesele, miejski ślub, ślub w mieście, wesele w mieście, first dance, first dance poland, friends, intimate wedding, indie bride, inspiracje na slub, journey, zdjęcia na ślubie, najlepszy fotograf ślubny w polsce, sesja ślubna, sesja narzeczeńska łódź, ludzie boho, looks like film, marynarka do ślubu, messy hair, menu ślubne, naturalny ślub, natural wedding, normal life, oswietlenie na wesele, poland, para idealna, pomysl na slub, rekwizyty na slub, rockandrollowa panna młoda, rozpuszczone wlosy na slub, reportage wedding photographer, rustic wedding, rock and roll bride, slow life, slub w łodzi, naked cake, sesja zdjęciowa łódź, two of us, sukienka boho, buty do slubu, wild loveComment